Noworoczny wypad do baru z A. i D. To kwintesencja życia studenckiego. Moje życie zawsze sprowadza się do piwa.
niedziela, 4 stycznia 2015
sobota, 3 stycznia 2015
Najbardziej oczekiwane premiery filmowe w 2015 roku
Ekipa odpowiedzialna za People's Choice Awards nie próżnuje. W Sylwestra przedstawili nam ranking najbardziej oczekiwanych filmów. Jakie pozycje wybrali. Sprawdźcie poniżej.
Entourage, 5 czerwca
Gwiazdor filmowy Vincent Chase (Adrian Grenier) oraz jego chłopcy — Eric (Kevin Connolly), Turtle (Jerry Ferrara) i Johnny (Kevin Dillon) powracają... i ponownie nawiązują współpracę z szefem wytwórni/superagentem Arim Goldem (Jeremy Piven). Niektóre z celów, do których dążyli, uległy zmianie, jednak istniejąca między nimi więź pozostaje nienaruszona, gdy razem lawirują w kapryśnym, a często także okrutnym świecie Hollywood.
Jest to kinowa wersja serialu Ekipa, który był nadawany w latach 2004-2011.
Jurrasic World, 12 czerwca
Akcja filmu toczy się 22 lata po wydarzeniach przedstawionym w Paku Jurajskim. Przedstawia on nam nowy gatunek dinozaura, który jak to zwykle bywa wymyka się z pod kontroli. W jeden z głównych ról zobaczmy Chrisa Pratta znanego m. in. z The Lego Movie czy Strażników Galaktyki.
Gwiazdor filmowy Vincent Chase (Adrian Grenier) oraz jego chłopcy — Eric (Kevin Connolly), Turtle (Jerry Ferrara) i Johnny (Kevin Dillon) powracają... i ponownie nawiązują współpracę z szefem wytwórni/superagentem Arim Goldem (Jeremy Piven). Niektóre z celów, do których dążyli, uległy zmianie, jednak istniejąca między nimi więź pozostaje nienaruszona, gdy razem lawirują w kapryśnym, a często także okrutnym świecie Hollywood.
Jest to kinowa wersja serialu Ekipa, który był nadawany w latach 2004-2011.
Jurrasic World, 12 czerwca
Akcja filmu toczy się 22 lata po wydarzeniach przedstawionym w Paku Jurajskim. Przedstawia on nam nowy gatunek dinozaura, który jak to zwykle bywa wymyka się z pod kontroli. W jeden z głównych ról zobaczmy Chrisa Pratta znanego m. in. z The Lego Movie czy Strażników Galaktyki.
Pan, 17 czerwca
Warner Bros przedstawia nam historię Piotrusia Pana wzbogacając ją o element jego historii opowiadający o narodzinach i o tym, co działo się zanim trafił do Nibylandii. Wśród obsady znajdują się Hugh Jackman, Rooney Mara i Garrett Hedlund
Igrzyska Śmierci: Kosogłos cz. II, 20 listopada
Myślę, że tego filmu raczej nikomu nie trzeba przedstawiać. Ani tym bardziej oscarowej aktorki Jennifer Lawrence. Jeżeli ktoś, czytał książki, to już wie, jaki los czeka Katniss. A tym którzy wolą wpatrywać się w szklany ekran, polecam wybrać się do kina
Gwiezdne wojny VII: Przebudzenie mocy, 18 grudnia
Wspomniałam wcześniej, że nie muszę przedstawiać Igrzysk Śmierci? Istnieje coś jeszcze bardziej znanego co towarzyszy nam od 1977 roku, chociaż w 2005 fani Gwiezdnych Wojen smętnie zwiesili głowy, gdy światło dzienne ujrzała ostatnia część serii. Cóż, przynajmniej tak nam się wydawało. Star Wars powraca w nowej odsłonie dając mi tym samym radość z powrotu dziecięcych marzeń, kiedy chciałam być jak królowa Amidala. Kto wie, może znajdzie się dla mnie rola złego Imperatora?
Szybcy i wściekli 7, 3 kwietnia
Ostatni film z tej serii w którym wziął udział Paul Walker. Nie dodam nic więcej, gdyż nie znam tych filmów zbyt dobrze.
Age of Adeline, 24 kwietnia
Blake Lively jako Adeline Bowman - kobieta, która doświadczyła cudu i przestała się starzeć. Osobiście, jestem ciekawa tego filmu, gdyż jest to zdecydowanie mój klimat.
Avengers: Czas Ultrona, 1 maja
Marvel przedstawia nam drugą część historii o superbohaterach. Halk, Hawkeye, Czarna Wdowa, Kapitan Ameryka, Thor i Iron Man powracają by znów rozprawić się ze złem. Oby był Loki, bo pałam do niego platonicznymi uczuciami.
Pitch Perfect, 15 maja
Sequel filmu o tym samym tytule, gdzie głównym askeptem jest śpiewanie. Wśród obsady Anna Kendrick, Rebel Wilson i Anna Camp znana z serialu Czyta Krew.
Tommorowland, 22 maja
Nastolatka dzięki magicznej monecie wyrusza do miejsca, w którym wszystko jest możliwe. Brittany Robertson by zmienić świat łączy siły z Georgem Clooneyem.
Selma, 9 stycznia
Historia Martina Lutera Kinga. Zapewne będzie to jedna z najbardziej poruszających premier tego roku. Jestem ciekawa jaką rolę dostała Oprah Winfrey. Film dostał 4 nominacje do Złotych Globów.
Jupiter Ascenndig, 6 lutego
Mila Kunis i Channing Tatuum wyruszają na bitwę w przestrzeni kosmicznej. To coś w stylu super nowoczesnych Gwiezdnych Wojen. Oczywiście miłość odegra tu pewnie ważną rolę, bo co to za wszechświat bez odrobiny uczuć.
50 Twarzy Greya, 13 lutego
Kobiety na całym świecie skreślają dni do premiery. A raczej większość z nich, bo ja niestety mnie aż tak bardzo książka nie zachwyciła, może jestem za młoda na to. Ale przyznam, że Jamie Dornan może okazać się całkiem dobry w roli Christiana, więc zapewnie wybiorę się, aby go zobaczyć.
Ostatnich pięć lat, 13 lutego
Anna Kendrick po raz kolejny dale nam popis swoich możliwości wokalnych, tym razem w romantyczej opowieści o dwojgu ludzi, którzy się rozeszli. (A może zeszli, któż to wie?) Wyśpiewana miłość - coś cudownego.
Diavergent series: Insurgent, 20 marca
Nie czytałam ani książek ani nie widziałam Niezgodnej. Ale wydaje mi się, że Shailene Woodley jest dość dobrą aktorką i dobrze się sprawdza w tego typu filmach. Film trochę przypomina mi połączenie Igrzysk Śmierci z Intruzem, ale najpierw obejrzę, a później wydam werdykt.
żródło:
[1] blog people choice
[2] filmweb
piątek, 2 stycznia 2015
2 stycznia
Drogie Słońce, tak rozświetlaj mi dzień, choć w pokoju ciemność! Po wczorajszym pogodowym zamieszaniu (serio, nawet nie umiem określić, co się działo) widzę światło! Ale zamiast ubrać się w normalne ciuchy siedzę dalej w piżamie próbując pojąć sens mojego życia, chociaż Wojciszke łypie na mnie groźnie z podłogi. To jest przerażające. Dojdzie zaraz do tego, że mój tyłek wrośnie w łóżko i trzeba będzie go odcinać operacyjnie. Co robić, jak żyć?
czwartek, 1 stycznia 2015
Nowy Rok
Nie rozumiem fenomenu świętowania ostatniego dnia roku. Ktoś kiedyś ustanowił, że ma się on kończyć akurat 31 grudnia i nic poza tym. Równie dobrze można by to świętować w marcu, a prawda jest taka, że nic by to nie zmieniło. Ludzie z niebywałą ekscytacją patrzą, jak wskazówki zegara przesuwają się ku liczbie na "12" jakby liczyli, że nagle zobaczą spadającą gwiazdę. Ale gdy wreszcie to następuje, jedyne co mogą zrobić to wystrzelić milion fajerwerków, by świat zobaczył jak bardzo się z tego cieszą. Cóż, przeżyli rok, komornik nie zajął ich mieszkania, mają pracę lepszą lub gorszą i co najważniejsze - żyją, więc czego chcieć więcej. Większość z nich tego jakże "magicznego" dnia patrzy w przyszłość z nadzieją, bo gdy wieczorem mogą odciąć się od wszystkiego i udawać, że jest w porządku, to po otwarciu oczu następnego dnia dochodzą do wniosku, że przecież nic się nie zmieniło. Dobrze jest być optymistą, ale wieczne narzekanie jest zdecydowanie łatwiejsze. Zresztą, kto nie narzeka? Życie większość świata jest tak przewidywalne, że nawet nikt chyba nie planuje nic z wyprzedzeniem.
Zresztą, jak ktoś chcę to może świętować Sylwestra nawet codziennie, więc szykowanie się na ten jeden dzień, wydawanie forsy na postawienie sceny na rynku polskiego miasta czy nawet Times Square tylko po to by ucieszyć setki ludzi nie ma sensu. Bo sens ma to by żyli oni tym szczęściem na co dzień, co niej jest łatwe, nawet wtedy gdy zmienia się data w kalendarzu.
Zresztą, jak ktoś chcę to może świętować Sylwestra nawet codziennie, więc szykowanie się na ten jeden dzień, wydawanie forsy na postawienie sceny na rynku polskiego miasta czy nawet Times Square tylko po to by ucieszyć setki ludzi nie ma sensu. Bo sens ma to by żyli oni tym szczęściem na co dzień, co niej jest łatwe, nawet wtedy gdy zmienia się data w kalendarzu.
środa, 31 grudnia 2014
Sylwester...
.... To dobry pretekst by się nawalić. Serio, z każdym wystrzałem czuję się jakby wystrzeliwano moje życie w cyberkosmiczną przestrzeń. Zan już to wie. Przygotowujemy się na coś nowego? Chyba raczej nie. I tak wszyscy umrzemy i pozostanie po nas kupka prochu. Cóż za negatywny nastrój. Trudno. Idę poszukać Guinessa.
wtorek, 30 grudnia 2014
Kobieta przy nadziei...
Serio to napisałam? Uwierzył w to ktoś w ogóle? (No tak, zapomniałam, że nikt tu nie wchodzi|). Przecież taka praca, mimo tego, że do łatwych nie należy, jest spełnieniem marzeń ok. 90% młodych ludzi. Ok, może przesadziłam. Ale nikt mi nie wmówi, że taka praca jaką prowadzi Pani Ania nie jest chociaż odrobinę interesująca.
Chyba faktycznie jutrzejszy Sylwester rzuca się by pożreć pozostałości moich szarych komórek. Nikt przecież nie zatrudni 21-latki o mentalności 14-letniego dziecka, która nawet przy stole potrafi się ubrudzić pomidorem, a mieszkając sama nie umie naprawić cieknącego zlewu. Ale moment! Czy to ma jakiekolwiek znaczenie? Halo! Gdzie są te dobre dusze, które wyszukują diamentów w internecie?
Nie chcę być blogerką modową, nie znam się na tym. Jedyną moją bronią i jedynym, czego mogę użyć są słowa. Kończę ten wywód mając cichą nadzieję, że słowa pomogą mi otworzyć te cholernie nieugięte drzwi do innego życia.
A Pani Ani życzę naprawdę wszystkiego dobrego.
P.S. Chciałabym się kiedyś z Panią spotkać.
poniedziałek, 29 grudnia 2014
Tak bardzo komputerowe problemy
W ten wyjątkowy czas związany z końcem roku, gdy liczba pieniędzy na koncie z jednocyfrowej staje się dwucyfrowa człowiek uznaje, że przydałyby mu się nowe rzeczy. Pisząc nowe rzeczy mam na myśli kamerę internetową, gdyż ta wbudowana w jakże wspaniałe obramowanie ekranu laptopa odmawia jakiejkolwiek współpracy. Tak więc popędziłam do sklepu ciesząc się, że jakże żałosnego sylwestra nie spędzę tylko i wyłącznie w towarzystwie taniego wina z Biedronki, ale będę mogła także "zobaczyć" wreszcie A., bo już zdążyłam zatęsknić, Jednak mój ukochany sprzęt mimo postawienia na nogi jakieś 2 miesiące temu, kategorycznie nie chce zadziałać tak jak powinien. Po pierwsze: ani myśli zainstalować oprogramowanie do kamery. A po drugie: po instalacji Skype'a nawet nie chce wyświetlić mi panelu logowania, O ironio! Nawet ckliwej historii o chłopaczkach z One Direction nie mogę obejrzeć, bo AllPlayer też się tnie (chyba nie lubi ich za bardzo, może to dlatego). Ale staram się, żeby nie dopadł mnie smutek.
W takim razie, może bym wreszcie siadła do czytania Wojciszke? Moje argumenty za i przeciw ścierają się tak bardzo, że wychodzę na zero i gapię się w szafę albo poduszkę.
Hej, ale cuda się zdarzają, prawda?
W takim razie, może bym wreszcie siadła do czytania Wojciszke? Moje argumenty za i przeciw ścierają się tak bardzo, że wychodzę na zero i gapię się w szafę albo poduszkę.
Hej, ale cuda się zdarzają, prawda?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

